Jedną z najbardziej niepożądanych konsekwencji wychowywania się
dzieci w rodzinach z problemem alkoholowym jest syndrom DDA.
Stanowi on
skrótowe określenie bycia Dorosłym Dzieckiem Alkoholików. Osoby
dotknięte syndromem DDA musiały szybciej dorosnąć w okresie bycia
dzieckiem, a będąc dorosłymi nadal pozostają w głębi siebie dziećmi. Ich
dzieciństwo było wypełnione nieustanną walką o przetrwanie, przez co
nie mogły prawidłowo przejść kolejnych etapów rozwojowych.
Dzieci z
DDA w życiu dorosłym przejawiają wiele nieprawidłowych zachowań.
Dorosłe dzieci alkoholików przejawiają trudności z przeprowadzaniem
swoich zamiarów w sposób konsekwentny (od początku do końca), muszą
domyślać się jakie zachowanie jest traktowane w społeczeństwie jako
normalne, używają kłamstw w sytuacjach, w których powiedzenie prawdy
byłoby równie łatwe, bezlitośnie oceniają własną osobę, trudno jest im
czerpać radość z zabawy oraz podchodzą do siebie bardzo serio.
Najważniejszym objawem DDA jest posiadanie dużych trudności w
nawiązywaniu bliskich i stałych kontaktów z innymi osobami.
Dzieci
z syndromem DDA poszukują nieustannie uznania i potwierdzenia, są
nadmiernie odpowiedzialne lub nieodpowiedzialne, a także bezwzględnie
lojalne nawet w sytuacjach, gdy jest to nieracjonalne. Są także
impulsywne, gwałtownie reagują na zmiany, nad którymi nie mają żadnej
kontroli, poddają się danej sytuacji bez żadnej refleksji (nie patrzą na
możliwe konsekwencje). Ich chwiejność emocjonalna prowadzi do
zagubienia i niechęci do własnej osoby.
Często dzieci z DDA tracą
kontrolę nad otoczeniem i tracą zbyt dużo energii by doprowadzać jakiś
stan rzeczy do porządku. Doświadczone krzywdy w dzieciństwie wywołują u
takich osób lęk przed odrzuceniem, negowanie bliskich relacji z innymi, a
w skrajnych przypadkach u DDA pojawiają się myśli samobójcze. Ich życie
opiera się często o myślenie magiczne i brakuje w nim pewnych decyzji,
zmieniających aktualny stan rzeczy (jednostka z DDA woli tkwić
negatywnej relacji interpersonalnej wiedziona lękiem przed zmianą).

0 komentarze:
Prześlij komentarz